Tort weekenowy

Czasem moja mama kupuje gotowy biszkopt, przygotowuję wtedy z niego szybki tort. Bracia często pytają jaka to okazja, ja odpowiadam WEEKEND :D

No skoro musi być jakiś powód… ;) W takiej sytuacji nie mówię , że piekę tort, ja tylko przekładam biszkopty. Więc ciemne blaty z super kremem czekoladowym, kremem twarogowym z rodzynkami i masą truskawkową galaretkowo-dźemową.

Sernik „Złota rosa”

Moje drugie podejście do „rosy”
Niezwykle delikatny i puszysty serniczek …przykryty  kołderką z piany nakrapianej rosą.
Przepis od

Składniki:

- 30 dkg mąki

- 10 dkg margaryny

- 1 jajko

- 7 dkg cukru pudru

- 3 łyżki kwaśnej śmietany

- 2 łyżeczki czubate proszku do pieczenia

Masa serowa:

- 1 kg sera twarożku

- 2 paczki cukru wanilinowego

- 2 budynie śmietankowe

- 3 szkl. mleka

- 0,5 szkl. oleju

- 2 całe jajka

- 4 żółtka / 4 białka

- 3/4 szkl. cukru

- 0,5 paczki rodzynek (ja swoje namoczyłam w winie pół słodkim)

Wykonanie:

Składniki na ciasto wyrobić i oblepić nim całą formę do pieczenia , łącznie z bokami! .

Ubić 2 jajka, 4 żółtka, cukier, cukier wanilinowy. Do ubijanej masy dodawać stopniowo po 1 łyżce sera i dalej ubijać , następnie wlać mleko,  wsypać budynie, ciągle miksować (będzie bardzo rzadki, ale taki ma być, dlatego ciasto musi być na całym brzegu ) .
Dodać namoczone wcześniej rodzynki i olej. Wszystko wymieszać.

Ser delikatnie  wylać na oblepioną ciastem formę i piec ok. 1 godziny w temp 200 stopni C.(piekłam bez termoobiegu).

Następnie ubić pianę z 4 białek + 6 łyżek cukru i wyłożyć na upieczony gorący sernik i piec jeszcze ok. 10-15 min. w 210 stopniach C.(w moim piekarniku to chyba by 5 min.musiałoby byc bo rosa wyszła drobna)

Rosa na wierzchu sernika ukazuje się na po kilku/kilkunastu godzinach od upieczenia:)

Sernik pieczony na blaszce o wymiarach: 25 cm x40 cm.

Winiaczek – deser jogurtowy na winie %

Po spotkaniu zostało nam nasze ulubione słodkie wino, więc postanowiłam z tej niewielkiej ilości wykombinować lekko procentowy deserek.

Jest to galaretka z wina, z jogurtowo-owsiano-ciasteczkową masą, oraz rodzynki kąpane w tym winie.
Winiaczek powstał spontanicznie, ale postaram się przybliżyć wam proporcje na 2 kieliszki ;)

Galaretka winna:

ok 250 ml wina słodkiego czerwonego (cześć zostawić do zalania rodzynek)
1 łyżeczka żelatyny rozpuszczona w niewielkiej ilości gorącej wody
łyżeczka cukru pudru

Masa jogurtowo-owsiana:

2-3 łyżki jogurtu naturalnego
łyżka płatków np. owsianych
łyżeczka miodu
0,5 łyżeczki mielonego siemia lnianego (do zagęszczenia)
ciastko- u mnie markiza z kremem adwokatowym, dodaje fajny aromat
(można dodać więcej by zagęścić masę, a pominąć len)

Wykończenie:

łyżka rodzynek napitych winem
kawałek ciastka
siekana czekolada mleczną /biała

Wykonanie:

Żelatynę rozpuszczamy w wodzie, mieszam z cukrem i winem, nalewam do kieliszków postawionych po skosie by w tym ułożeniu stężała.
Na ścięte wino wykładam masę jogurtową, wyrównujemy, dekorujemy ciastkiem, odsączonymi rodzynkami i okruchami czekolady.
Mnium :D

Ciasto „Tygrysek”

„Tygrysek” to mój własny pomysł na specjalną okazje ;)

Jest to pierwsza wersja tego ciasta  i z pewnością zostanie jeszcze dopracowana.
Tymczasem przestawiam wam Tygryska w sposób na jaki pozwala mi moja pamięć w chwili obecnej :)
Niestety jak większość osób, nie zawsze mam czas na publikacje na bogu na bieżąco …

Ciemny biszkopt rumowy z „kłami”:

4 jajka
4 łyżki cukru
1 łyżka kakao
1 budyń waniliowy/śmietankowy
1/3 szklanki mąki pszennej
0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
aromat rumowy
szczypta soli
opakowania okrągłych biszkopcików (u mnie waniliowe)

Biszkopt przygotowujemy standardowo.
Ciasto wylewamy na blachę z papierem do pieczenia.
Okrągłe biszkopciki lekko maczamy w mleku, kroimy na pół i wbijamy w ciemne ciasto.
Zapiekamy razem w temp. 175 st. C 20 ok.

Gdyby biszkopciki za bardzo się rumieniły w stosunku do pieczonego ciemnego ciasta,
można je osłonic pusta blaszką, którą wsuwamy nad nasze ciacho lub obniżyć poziom pieczenia.

Małe biszkopty podczas krojenia dadzą nam efekt „kłów” :D
Biszkopt studzimy i ponczujemy syropem z brzoskwiń.

Masa brzoskwiniowa:

puszka brzoskwiń w syropie
2 galaretki pomarańczowe lub brzoskwiniowe (dla zachowania fajnej barwy)

Brzoskwinie odsączamy (syropem ponczujemu wystudzony biszkopt z kłami) i miksujemy blenderem.
Galaretki rozpuszczamy w 1,5 -2 szkl wody, łączymy z brzoskwiniami i odstawiamy do stężenia.
Ja dodatkowo manipulowałam z podkręceniem barwy tej masy przy użyciu kurkumy, ale już tych i podobnych zawiłości nie będę przytaczać…

Krem cynamonowo- kakaowy:

„Super krem czekoladowy”, kakao, cynamon, len mielony (jako zagęstnik),cukier, jogurt/twaróg lub podobny nośnik smaku.
Tą warstwę robię dość swobodnie na wyczucie i zależnie co mam w domu.
W przyszłości postaram się to sprecyzować.

Warstwa ma mieć nutę cynamonu, która świetnie komponuje się z aromatem rumu.

Beza Prince Polo:

0,5 szkl. białek
250g  wafli Prince Polo (5 szt.pokrojone drobno np. 0,5 cm kawałki, wdedy ładniej się kroi ciasto)
3/4 szkl. cukru
0,5 łyżki mąki ziemniaczanej
1/4 łyżeczki proszku do piecz
szczypta soli

Białka ubijamy z solą, dodajemy partiami cukier i gdy masa jest sztywna należy wmieszać delikatnie pozostałe składniki. Wykładamy na blaszkę z papierem i
pieczemy w 175 st. C ok 30 min (chwilę studzimy w piekarniku), wtedy jest wysuszona, myślę ze mogła by być trochę delikatniejsza…
Wystudzoną beze dekoruje polewą kakaową prowadząc swobodne linie dla tygrysiego efektu :)

Składanie ciasta:

Biszkopt ciemny na to tężejąca masa brzoskwiniowa, gdy ściągnie nakładamy krem czekoladowy na który przyklejamy bezę i polewą.
Beza wychodzi o mniejszej powierzchni gdyż jest pieczona na spodzie blachy a ląduje na górze gdzie ta jest szersza więc resztę można podać bez, uzupełnić polewa lub tak jak ja biszkopcikami które pozostały.

Ufff… to złożony proces był, ale się udało.
Jeśli nawet nie skorzystacie z przepisu w pełni, to myślę, że może stanowić fajną inspiracje ;)