Muffinki pomarańczowe

Te muffinki bardzo przypadły do gustu mojej rodzince oraz znajomym z pracy. Robiłam je w ostatnim czasie już z 4 razy! I zrobię jeszcze wiele.
Lubie je piec, ponieważ to szybki i prosty sposób na przygotowanie czegoś słodkiego. Babeczki są aromatyczne, moje dodatkowo posypałam  czekoladą.
Serdecznie polecam :)

Źródło

Składniki

300 g mąki pszennej
180 g cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczki sody oczyszczonej
skórka otarta z jednej pomarańczy
100 ml soku z pomarańczy
1 jajko
60 ml maślanki (zamiennie można użyć jogurtu naturalnego itp.)
125 g roztopionego masła

Instrukcje

Składniki mokre umieścić w misce i wymieszać je ze sobą.
W drugiej misce wymieszać składniki suche.
Do składników suchych dodać składniki mokre, wymieszać widelcem niezbyt dokładnie.
Wypełnić ciastem foremki na muffinki.
Wstawić do nagrzanego piekarnika do 175 st C i piec 20 minut.
Smacznego!

Ciasteczka z kajmakiem i gorzką czekoladą

Uzależniające chrupiące ciastka z masą korówkową i gorzką czekoladą. Przepis znalazłam na blogu Moje wypieki i zmodyfikowałam ponieważ u mnie nie rozlewały się na blaszce  i wychodziły zbyt zwarte. Podaje z moimi zmianami.

Składniki na około 25 sztuk:

100 g masła, w temperaturze pokojowej
100 g kajmaku ( = masy krówkowej = dulce de lecheu = ugotowanego mleka skondensowanego) mnie o smaku adwokatu *
4 łyżki drobnego cukru
150 g mąki pszennej
0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
1 jajko
tabliczka posiekanej gorzkiej czekolady

W misie miksera umieścić masło, kajmak, cukier, jajko i zmiksować na gładka masę. Dodać mąkę z proszkiem, zmiksować. Na koniec dodać czekoladę, wymieszać.
Ciasto jest dość klejące, więc można je trochę schłodzić w lodówce.
Blachę do ciasteczek wyłożyć papierem do pieczenia.
Z ciasta formować kulki, wielkości niedużego orzecha włoskiego, układać na blaszce w sporych odstępach od siebie. Spłaszczyć dłonią.
Piec w temperaturze 190ºC przez około 13 minut lub do lekkiego zarumienienia brzegów.
Wyjąć, przez chwilę pozostawić na blaszce, następnie przenieść na kratkę do wystudzenia.

 

* specjalne obszerne objaśnienie na  życzenie P. ;)

Orzeszki – ciasteczka z kremem

Orzeszki to pyszne ciasteczka o kształcie orzechów włoskich.
Można je przygotować z wieloma nadzieniami, choć już samo ciastko jest mniam!

Niestety są dość pracochłonne, a do ich wykonania potrzebne jest specjalne urządzenie lub patelnia. Udało mi się taką nabić i piekę je od czasu do czasu,
a informacja, że je robię wywołuje entuzjazm u moich braci :)

Orzeszki

Składniki na orzeszki :

3 szkl. mąki pszennej tortowej
250g margaryny
3/4 szkl. cukru (może być mniej – 1/2 szkl.)
3 żółtka
1 płaska łyżeczka sody sparzona odrobiną wrzątku

Składniki na masę:

250g serka mascarpone
3-4 łyżki masy kajmakowej o smaku orzechowym**
1/2 szkl mielonych orzechów włoskich

Sodę sparzyć w małej ilości wrzątku (2-3 łyżki). Z podanych składników dobrze wyrobić ciasto. Ja robiłam to przy pomocy malaksera. Z ciasta ulepić kuleczki (u mnie wielkości orzecha laskowego*). Maszynki do pieczenia lub patelnię do orzeszków dobrze rozgrzać. Kulki powkładać do foremek i zapiekać kilka minut (pilnować by się nie przypaliły). Mają mieć jasny złoty kolor. Zdejmować na tacę patyczkiem do szaszłyków. Wystudzić.

Serek zmiksować i powoli dodawać masę kajmakową oraz zmielone orzechy.

Masę nakładać do upieczonych połówek orzeszków  (płasko, aby po sklejeniu nie wypływało bokami) – złożyć w całość. Na koniec oprószyć cukrem pudrem. Można też maczać w roztopionej czekoladzie połówkę orzecha i ewentualnie posypać orzechami. Ciasteczka można przekładać dowolnymi kremami. Mnie jednak najbardziej tu pasuje orzechowy :)

* wielkość kuleczek musicie sami dopasować do wielkości swoich foremek  :) Jeśli ciasta będzie za dużo zrobią się duże kołnierze na łupinkach które potem należy obciąć nożykiem. Jeśli ciasta będzie za mało – orzeszek wyjdzie… niedomknięty po dodaniu masy.

** ilość masy kajmakowej jest zależna od tego czy orzeszki będziecie lekko obsypywać cukrem czy będą maczane w czekoladzie.

Ja użyłam domowego twarogu, a masę podzieliłam na pół i do drugiej dodałam gorzką czekoladę. Tak naprawdę nadzienie przechodziło wiele zmian. Przekładałam orzeszki kremem jedna połówka z czekoladowym druga z kajmakowym. Wyszło mi 100 łódeczek czyli 50 złożonych ciastek.

Smacznego :)

Likier piernikowy

Zakładając że będzie smaczny bo jak tu nie: czekolada, piernik i % mniam :) i biorąc pod uwagę, że mam kilka osób do obdarowania zrobiłam z podwójnej ilości.
Likieru wyszło mi trochę ponad 2,3 l :D
Z tego przepisu:

Składniki:

0,5 l kremówki
1 czekolada gorzka
100 g cukru pudru
2 łyżeczki  przyprawy do pierników (dałam trochę więcej, zawsze daje więcej ;) )
2 łyżki nutelli (zastąpiłam kajmakiem o smaku orzechów laskowych)
200 ml wódki
100 ml spirytusu

Przygotowanie:

W kąpieli wodnej rozpuścić połamaną na mniejsze kawałki czekoladę (jeżeli robicie z podwójnej ilości to miska musi być spora).
Wlać śmietanę kremówkę i podgrzewać cały czas mieszając. Dodać cukier puder, przyprawę i nutellę.
Mieszając podgrzewać do rozpuszczenia się składników. Zdjąć i ostudzić.
Do zimnej masy wlać wódkę i spirytus, wymieszać. Rozlać do butelek lub karafki i szczelnie zakręcić.

Czekoladowe pierniczki z nutą pomarańczy

Zbliżają się święta, więc sezon piernikowy rozpoczęty!
Ja na dodatek nie moge sie oderwać od wypieków z udziałem pomarńczy.
Robiłam już muffinki pomarańczowe w różnych wersjach na które przepis zamieszcze niebawem, orange curd i te pierniczki, które dziś prezentuje.

Czekoladowe pierniczki z nutą pomarańczy z przepisu Dorotus piekłam już w zeszłym roku i powstały z nich dekoracje na choinkę, a w tym już cieszą nasze podniebienia.
Są uzależniające ;D polecam!

Moza je piec już teraz i przechować do świąt lub jeść po kilku dniach gdy zmiękną.
Część pierniczków zostawiam bez dekoracji, resztę polałam polewą czekoladową lub lukrem kawowym, to pozwoli im dodatkowo zmięknąć gdyż zabiorą wilgoć lukrowi.
Dodatkowo wiórki kokosowe i świeża skórka pomarańczy.

Składniki na kilka blaszek pierniczków:

3 i 1/3 szklanki mąki pszennej
1/2 szklanki kakao
3/4 szklanki cukru pudru
3/4 łyżeczki sody oczyszczonej
2,5 łyżki przyprawy korzennej do piernika (najlepiej domowej)
szczypta soli
skórka otarta z 1 pomarańczy
180 g masła
1 jajko
3/4 szklanki melasy (ewentualnie golden syrupu lub płynnego miodu)
55 g gorzkiej czekolady, połamanej

Mąkę pszenną, kakao, cukier puder, sodę, przyprawę korzenną i sól – wymieszać i przesiać.

W garnuszku umieścić masło, melasę, czekoladę. Podgrzewać, mieszając, do rozpuszczenia i połączenia składników. Odłożyć do przestudzenia, choć mieszanka może pozostać lekko ciepła.

Do suchych, przesianych składników wbić jajko, dodać rozpuszczoną, lekko ciepłą mieszankę, skórkę z pomarańczy i zmiksować. Powstałą masę (może być na tym etapie klejąca) przełożyć do naczynia, zawinąć szczelnie folią spożywczą i odłożyć do lodówki na 1 – 2 godziny (lub dłużej). Pobyt w lodówce powinien sprawić że masa stężeje i nie będzie się kleiła.

Po schłodzeniu ciasto partiami wyjmować z lodówki i wałkować na grubość około 3 mm lub grubsze. Wykrawać dowolne kształty (u mnie były to serca).

Piec w temperaturze 180ºC przez 10 – 12 minut (grubsze odrobinę dłużej). Wystudzić na kratce.

Smacznego :)